macro black&white b&w modraszek ikar

Na łowach – macro black&white

Bawię się kolorami swoich zdjęć, lecz zafascynowały mnie również możliwości i ograniczenia czarno-białych fotografii makro. Częste są opinie, że przyroda, a szczególnie makro tracą gdy pokazywane są w black&white.

Owszem, tracą część informacji, lecz fotografia oprócz dokumentowania może oddziaływać na odbiorcę klimatem, kompozycją, napięciem. Czyli – tracąc kolor możemy wiele zyskać. Drobny problem – jak to zrobić…

Przedstawiam jedno, może nie spośród najlepszych, ale na pewno ulubionych zdjęć. Poranne fotografowanie, miejsce – zarośnięte chwastami okolice torów, parę modraszków budzących się ze snu na kwiatostanach traw. Modraszki łatwo oswajają się z obecnością człowieka, chętnie pozują i można, używając patyczka, je przenieść na inne miejsce. Próbowałam przesadzić motylka na rozkwitający bniec. Odleciał. Następny też. Za drugim razem został, a po chwili uspokoił się, obrócił  głową w dół i znieruchomiał. Po chwili zrozumiałam powód niepokoju motyli: kwiat był schronieniem pajączka, który też miał ochotę na  łowy. Gdyby sytuacja była naturalna – nie zareagowałabym, ale nie mogłam pozwolić aby mój podopieczny stał się śniadaniem. Zepchnęłam pająka niżej i fotografowałam motylka. On jednak nie zrezygnował, skradał się do kuszącej ofiary. Oczywiście tym razem pająk obszedł się smakiem, choć jestem pełna uznania dla jego sprytu i instynktu modraszka, wiedzącego że takie kwiaty nie są bezpieczne.

Dla mnie to scena ukrytego zagrożenia nadającego banalnej scence „motylek na kwiatku” głębszej treści. 

Poniżej – mające wywołać wyłącznie wrażenia estetyczne, zdjęcie w dwóch wersjach kolorystycznych; inny przykład macro black&white w poście Arachnofobia.

Modraszek ikar (Polyommatus icarus)  Modraszek ikar (Polyommatus icarus)

bokeh na pajęczynie

Bokeh na pajęczynie – zdjęcie w świątecznym klimacie :)

Szczęścia, radości oraz więcej okazji i czasu aby oddawać się ulubionym pasjom w Nowym 2015 Roku.

Życzenia ilustruje zdjęcie z jednego z nielicznych tegorocznych plenerów – w Strońsku wraz z Mateuszem.
Poranna mgła ukazała niewidoczne w innych warunkach pajęczyny. Niemiłe pajęcze pułapki zamieniła w skrzące się brylantowo festony. Kropelki rosy stały się źródłami kolorowego światła, utworzyły bliki na zdjęciach. Oto kilka innych obrazków przedstawiających bokeh na pajęczynie z tego ranka: Więcej…

arachnofobia

Arachnofobia

Przeglądałam stare zdjęcia, a tam kurz i pajęczyny ;) Temat „Samotność w sieci”, jaki chodził mi po głowie, był impulsem aby poddać resajklingowi jedno z wykopalisk.

Dane EXIF:
Data:                          4 czerwca 2010 10:10:14
Ekspozycja:                1/100 s dla f /13
Tryb:                           Priorytet przysłony
Ogniskowa:                180 mm
Czułość:                      ISO 250
Flesz:                          Nie użyto
Aparat:                       Canon EOS 40D
Obiektyw:                   Sigma 180 f/3,5 Macro

Na zdjęciu pajęcze potomstwo właśnie opuszcza rodzinne gniazdo i rozłazi się, aby „pójść na swoje”. Widok częsty na łące, optymistyczny (nowe życie) w pogodnych, żółto-zielonych tonach. Jednak masa kłębiącego się i osnutego pajęczyną robactwa budzi podświadomą obawę, ba grozę. To zupełnie inny, obcy przeciętnemu konsumentowi obrazków kosmos. Niepokojący i do tego wyeksploatowany w filmowych scenografiach i komiksach. Czyż mogę być gorsza? ;)

Aby zwyczajnemu dokumentowi przyrodniczemu dodać niesamowitości mocno wykadrowałam kulę pajęczą, dodałam lokalnego kontrastu aby podkreślić pajęczyny oraz szczegóły, dosypałam ziarna. Mroczny klimat miała nadać kontrastowa czerń i biel z niebieskim filtrem wygaszającym jaskrawą żółć pajączków.

Czy zamierzony efekt został osiągnięty – oceniają widzowie :)

Kwietnik Misumena vatia z ofiarą

Kwietnik i jego ofiara

Piękny Kwietnik (Misumena vatia) ukrywa się wewnątrz kwiatu, gdzie czyha na owady. Błyskawicznie atakuje z zaskoczenia, wstrzykując ofierze jad i soki trawienne. Nazwa rodzajowa Misumena pochodzi od greckiego słowa misúmenos oznaczającego „znienawidzony”. Więcej…