macro black&white b&w modraszek ikar

Na łowach – macro black&white

Bawię się kolorami swoich zdjęć, lecz zafascynowały mnie również możliwości i ograniczenia czarno-białych fotografii makro. Częste są opinie, że przyroda, a szczególnie makro tracą gdy pokazywane są w black&white.

Owszem, tracą część informacji, lecz fotografia oprócz dokumentowania może oddziaływać na odbiorcę klimatem, kompozycją, napięciem. Czyli – tracąc kolor możemy wiele zyskać. Drobny problem – jak to zrobić…

Przedstawiam jedno, może nie spośród najlepszych, ale na pewno ulubionych zdjęć. Poranne fotografowanie, miejsce – zarośnięte chwastami okolice torów, parę modraszków budzących się ze snu na kwiatostanach traw. Modraszki łatwo oswajają się z obecnością człowieka, chętnie pozują i można, używając patyczka, je przenieść na inne miejsce. Próbowałam przesadzić motylka na rozkwitający bniec. Odleciał. Następny też. Za drugim razem został, a po chwili uspokoił się, obrócił  głową w dół i znieruchomiał. Po chwili zrozumiałam powód niepokoju motyli: kwiat był schronieniem pajączka, który też miał ochotę na  łowy. Gdyby sytuacja była naturalna – nie zareagowałabym, ale nie mogłam pozwolić aby mój podopieczny stał się śniadaniem. Zepchnęłam pająka niżej i fotografowałam motylka. On jednak nie zrezygnował, skradał się do kuszącej ofiary. Oczywiście tym razem pająk obszedł się smakiem, choć jestem pełna uznania dla jego sprytu i instynktu modraszka, wiedzącego że takie kwiaty nie są bezpieczne.

Dla mnie to scena ukrytego zagrożenia nadającego banalnej scence „motylek na kwiatku” głębszej treści. 

Poniżej – mające wywołać wyłącznie wrażenia estetyczne, zdjęcie w dwóch wersjach kolorystycznych; inny przykład macro black&white w poście Arachnofobia.

Modraszek ikar (Polyommatus icarus)  Modraszek ikar (Polyommatus icarus)

wieczorne oświetlenie na zdjęciu

Fotografowanie wieczorem – scena z klimatycznym oświetleniem

Szybka sesja zdjęciowa mająca udokumentować urządzenie balkonu w stylu bohemian. Więcej zdjęć z sesji jest we wpisie Balkon w stylu boho.
Kilka poglądowych fotografii wykonałam w dzień, a kilka wieczorem, aby pokazać klimat utworzony przez oświetlenie tarasu lampkami LED, latarenkami i świecami. Zdjęcia robiono bez statywu (z ręki), nawet te wieczorne, przy małej ilości światła. Fotografia jest zarazem testem, jak nasz Olek daje sobie radę w trudnych warunkach oświetleniowych. Więcej…

ratusz Zduńska Wola

Minecraft – nocne zdjęcia Olympus PEN

Kolejne ze zdjęć testowych nowego nabytku – Olympusa PEN. Tym razem wieczorny spacer jako okazja do sprawdzenie jak zachowuje się matryca podczas długiej ekspozycji oraz autofokus przy małej ilości światła. Dodatkowo krótki poradnik dla chcących wykonywać zdjecia nocne.
Bohaterem wpisu jest modernistyczno-minecraftowa ;) bryła nowego ratusza Zduńskiej Woli. Więcej…

Świtezianka i jej obróbka, czyli cud w szopie

Za namową Zbyszka opisuję jak obrabiałam zdjęcie ze świtezianką na koniczynie. Tutorial jak obrobić to zdjęcie makro zamieszczony jest równiez na forum Makropasja.
Dobra obróbka podkreśla piękno obrazu, delikatnie wydobywa co najlepsze, kieruje okiem i emocjami odbiorcy. Czasem zdarzają się „wpadki fotograficzne”, które tylko odpowiedni postprocess może uratować: zdjęcie jest fajne, z potencjałem, ale coś nie zagrało: ekspozycja, kolory lub coś nie tak w kadrze. Kusi wtedy aby „szopnąć fotę”, poprawić efekty braku doświadczenia lub niedbałości podczas fotografowania. Zakres poprawek zależy od umiejętności, ale chyba przede wszystkim etyki czy poglądów autora –  liczy się obraz finalny, ale również proces tworzenia.

Wiadomo – lepiej  idealne, gotowe do pokazania fotografie uzyskiwać prosto z aparatu, oszczędza się czas na obróbkę i odpada problem chomikowania plików, które ze względu na pewne niedoskonałości nie nadają się do publikacji. Jeszcze się nie nadają ;) A może bardziej nadają się do kosza? A może jednak pozytywnie zaskoczą? Ot, dylematy gniotorobów ;)

Ad rem – oceńmy potencjał oryginału:
zdjęcie zapisane w formacie RAW, wygodnym w edycji i mocne poprawki wybaczającym. Ciekawy motyw i przyjemnie pomiziane tło, bardzo dobra jakość szczegółów, poprawna ekspozycja i balans bieli. Kolorystyka nieco mdła, kadr trochę niezrównoważony, zepsuty klemą, łatwą jednak do wyretuszowania. Zobaczmy, co da się coś wycisnąć ;)
Więcej…

arachnofobia

Arachnofobia

Przeglądałam stare zdjęcia, a tam kurz i pajęczyny ;) Temat „Samotność w sieci”, jaki chodził mi po głowie, był impulsem aby poddać resajklingowi jedno z wykopalisk.

Dane EXIF:
Data:                          4 czerwca 2010 10:10:14
Ekspozycja:                1/100 s dla f /13
Tryb:                           Priorytet przysłony
Ogniskowa:                180 mm
Czułość:                      ISO 250
Flesz:                          Nie użyto
Aparat:                       Canon EOS 40D
Obiektyw:                   Sigma 180 f/3,5 Macro

Na zdjęciu pajęcze potomstwo właśnie opuszcza rodzinne gniazdo i rozłazi się, aby „pójść na swoje”. Widok częsty na łące, optymistyczny (nowe życie) w pogodnych, żółto-zielonych tonach. Jednak masa kłębiącego się i osnutego pajęczyną robactwa budzi podświadomą obawę, ba grozę. To zupełnie inny, obcy przeciętnemu konsumentowi obrazków kosmos. Niepokojący i do tego wyeksploatowany w filmowych scenografiach i komiksach. Czyż mogę być gorsza? ;)

Aby zwyczajnemu dokumentowi przyrodniczemu dodać niesamowitości mocno wykadrowałam kulę pajęczą, dodałam lokalnego kontrastu aby podkreślić pajęczyny oraz szczegóły, dosypałam ziarna. Mroczny klimat miała nadać kontrastowa czerń i biel z niebieskim filtrem wygaszającym jaskrawą żółć pajączków.

Czy zamierzony efekt został osiągnięty – oceniają widzowie :)

Wędrówki pewnego ślimaka – bajeczka z morałem ;)

Proste zdjęcie przedstawiające makroświat z perspektywy jego mieszkańca: ślimak gnany tajemniczym instynktem podąża ku „świetlanej” przyszłości.

Więcej…

Wielkość pliku ze zdjęciem

Tabelka zależności rozdzielczości, rodzaju zdjęcia, i wielkości pliku Więcej…

Balans bieli – jak to wygląda na zdjęciach

W poprzednim poście napisałam:

Ci, których aparaty zapisują obrazy w formacie RAW są w uprzywilejowanej sytuacji – podczas „wywoływania” RAW-ów można bardzo wygodnie, precyzyjnie, bez straty jakości zdjęcia, dopasowywać balans bieli i regulować kolorystykę. W gruncie rzeczy problem niewłaściwego ustawienia WB podczas sesji przestaje istnieć.

Na dowód zdjątko, jakie zrobiłam przy złtm oświetleniu: na dworze było pochmurno i ponuro, całość zaaranżowałam na tarasie pod dachem i nie używałam żadnych sztucznych źródeł światła. Oto zdjęcie nieco już obrobione w programie do wywoływania RAW-ów, starałam się w miarę wiernie oddać czerwień korala: Więcej…

Balans bieli

Niektóre zdjęcia mają nieprzyjemną dominantę barwną, widać na nich że aparat oszukuje, przedstawiając zupełnie nieprawdziwe kolory. Można temu zaradzić dobierając odpowiedni balans bieli (WB, od ang. white balance). Więcej…