panoramowanie ruchu

Panoramowanie jeźdźca

Towarzysz husarski z łukiem refleksyjnym, zestawienie jak najbardziej na miejscu, choć to broń używana sporadycznie, częściej wykorzystywano pistolety kołowe. Skupiona twarz, łuk opuszczany płynnym ruchem po strzale, jeszcze drga cięciwa…

Jedno z ciekawszych zdjęć zrobionych podczas Festiwalu Koni i Muzyki Country w Stajni Gajewniki. Pokazy woltyżerki oraz rewia konna w strojach polskiej szlachty są już tam tradycją – znamy jeźdźców i konie z ubiegłych lat. Pochmurne popołudnie, a więc niezbyt wiele światła, przewidywalna trasa jeźdźca i widzowie w tle – panoramowanie ruchu jest dobrym wyborem ;)

*Panoramowanie (panning) to metoda uzyskiwania dynamicznych fotografii i wrażenia ruchu poprzez równoległe rozmycie nieruchomych elementów. Podczas panoramowania śledzimy aparatem przesuwający się obiekt używając możliwie najdłuższego czasu ekspozycji. Więcej…

helios swirly bokeh

Zakręcony (swirly) bokeh – przerabiamy Heliosa

Stary, kupiony ostatnio poradziecki obiektyw – Helios 44M4 po odwróceniu jednej z soczewek dał „ześwirowany” (swirly) bokeh. Ciekawy efekt, niestety okupiony utratą ostrości. Bardzo ciężko jest teraz wyostrzyć na konkretny motyw, głębia ostrości jest niezwykle mała a ustawienie większej przysłony psuje efekt zakręcenia. Jak piszą w necie, ostrość tak zmienionego układu soczewek jest jedynie w okolicy środka, a szkło traci swoje własności użytkowe.

Czy warto bawić się w rozkręcanie obiektywu po to, aby popsuć jego własności optyczne? Czy lepiej dla specjalnych efektów kupić jakiegoś „bokehowca”, np. Heliosa 44-2, Petri 50mm f/2.0 czy Heliosa Cyclop 85mm F1.5. Odpowiedź każdy pasjonat fotografii musi znaleźć samemu. Więcej o swirly bokeh i przeróbkach Heliosa na stronie http://www.verybiglobo.com/extremely-swirly-bokeh-short-tutorial/

Poniżej efekty kilku eksperymentalnych pstryknięć. Psychodelicznie zawirowane, niespotykane tło dla kwiatków i mocna obróbka graficzna: 

swirly bokeh
helios swirly bokeh

helios swirly bokeh

Kwiaty - Helios 44M-4, bokeh

Fotki za dychę: Helios-44M-4

Podobno zakupy służą poprawie nastroju. Zatem dziś o nowym nabytku fotograficznym „za grosik”, czyli Heliosie ze złomowiska ;)
Mąż wyszperał poradziecki zabytek na targowisku i nabył za całą dychę, więc i po fotkach wiele się nie spodziewajcie. Ponoć po przestawieniu albo wywaleniu soczewek tło świruje na maksa. Takie zawirowanie w tle określa się jako swirly bokeh. Na razie obiektyw był rozkręcony (o dziwo był czysty w środku) i złożony ponownie bez żadnych przeróbek; teraz trzeba dowiedzieć się, lub sprawdzić eksperymentalnie, które soczewki odpowiadają za komę, coby bokeh ześwirować a ostrości nie popsuć.  Obiektyw wygląda solidnie, jest całkowicie metalowy, szklane soczewki i powłoki w idealnym stanie. Jednym słowem –  okazja za dychę, ale też nie szkoda poeksperymentować.
Tanie obiektywy do popularnych lustrzanek analogowych sprzed parudziesięciu lat uchodzą za namiastkę obiektywów stałoogniskowych współcześnie produkowanych. Początkujący pasjonaci fotografii często pytają o tani obiektyw do kwiatów lub portretów. Czy Helios byłby dla nich dobrym wyborem?

Helios-44M-4 jest obiektywem stałoogniskowym  o ogniskowej 58mm, średnicy filtra 52mm i przysłonie w zakresie f/2,0 – f/16. Ma mocowanie M42, czyli aby podpiąć go do lustrzanki cyfrowej lub NEX-a potrzebny jest odpowiedni adapter, my dla Canona stosujemy przejściówkę z dandelionem dającym potwierdzenie ostrości. Canon sam mierzy światło z manualami, choć przy wyższych przysłonach trzeba dokonywać korekty – foty są zbyt jasne. Przy fotografowaniu na „pełnej dziurze”, czyli f/2,0 – a po to właśnie Helios był kupiony :D automatyczna ekspozycja działa poprawnie i fotografuje się w miarę wygodnie. Przysłona ma sześć listków, co wpływa na bokeh (według znawców nieładny ;)) i kształt blików, lecz przy zdjęciach, jakie planujemy, nie ma to żadnego znaczenia. W fotografii przyrodniczej, fotkach kwiatkowo-owadzich warto pamiętać o minimalnej odległości ostrzenia 0,5 m.

Wrażenia po pierwszych zdjęciach: kontrast i kolory pod światło są miłym zaskoczeniem, choć ostrość tego egzemplarza Heliosa ustępuje innym naszym obiektywom. Nie warto przeprowadzać na to testów – obiektyw kupiony do zabawy, nie dla osiągów rozdzielczości; poza tym jakość  Heliosów była rozmaita – w zależności od konkretnego egzemplarza – taka uroda radzieckich produktów. Więcej…

Makowy romans i serduszkowy bokeh

Zabawa fotografią – to lubię :) Okazją do zabawy i źródłem inspiracji był dla mnie, nieistniejący już niestety, konkurs na forum cyberfoto  – Tygodniowe Zadanie Tematyczne. Temat „W moim ogrodzie” i wyzwanie, jak w oryginalny sposób pokazać kwiaty, czyli to, co akurat potrafię sfotografować. Użyłam efektu nazywanego w internecie „bokeh-heart”, czyli serduszkowy bokeh. Więcej…

Porównanie obiektywów makro

Porównanie ostrości  nowego nabytku – starego Panagora PMC 90/2,8 Macro   z Tamronem 90/2,8 i Sigmą 180/3,5; nasze najostrzejsze szkiełko tj. Takumar 50/4 na razie niedostępny  ;)
Zdjęcia ze statywu, sztuczne oświetlenie 6500K, skala odwzorowania 1:1, na powiększeniach wycinki w pełnej rozdzielczości. Więcej…

grzyby jesienne, Panagor PMC Auto Macro 90mm F2.8

Grzybów było w bród…

…tylko dlaczego wszystkie trujące?
Parę zdjęć testowych nowego nabytku: Panagora PMC Auto Macro 90mm F2.8 Piękne kolory, bardzo dobra ostrość i, jak się zdaje, bokeh o którym od dawna marzyłam :) Już go lubię :) Więcej…

Sigma 180 f/3,5 EX HSM Macro APO

Obiektyw używam od dwóch lat, ale dopiero w poprzednim sezonie dzięki porannym wyprawom mogłem, przynajmniej w części wykorzystać jego możliwości. Jest to starsza wersja obiektywu, bez powłok DG dedykowanych do lustrzanek cyfrowych. Więcej…