Świtezianka i jej obróbka, czyli cud w szopie

Za namową Zbyszka opisuję jak obrabiałam zdjęcie ze świtezianką na koniczynie. Tutorial jak obrobić to zdjęcie makro zamieszczony jest równiez na forum Makropasja.
Dobra obróbka podkreśla piękno obrazu, delikatnie wydobywa co najlepsze, kieruje okiem i emocjami odbiorcy. Czasem zdarzają się „wpadki fotograficzne”, które tylko odpowiedni postprocess może uratować: zdjęcie jest fajne, z potencjałem, ale coś nie zagrało: ekspozycja, kolory lub coś nie tak w kadrze. Kusi wtedy aby „szopnąć fotę”, poprawić efekty braku doświadczenia lub niedbałości podczas fotografowania. Zakres poprawek zależy od umiejętności, ale chyba przede wszystkim etyki czy poglądów autora –  liczy się obraz finalny, ale również proces tworzenia.

Wiadomo – lepiej  idealne, gotowe do pokazania fotografie uzyskiwać prosto z aparatu, oszczędza się czas na obróbkę i odpada problem chomikowania plików, które ze względu na pewne niedoskonałości nie nadają się do publikacji. Jeszcze się nie nadają ;) A może bardziej nadają się do kosza? A może jednak pozytywnie zaskoczą? Ot, dylematy gniotorobów ;)

Ad rem – oceńmy potencjał oryginału:
zdjęcie zapisane w formacie RAW, wygodnym w edycji i mocne poprawki wybaczającym. Ciekawy motyw i przyjemnie pomiziane tło, bardzo dobra jakość szczegółów, poprawna ekspozycja i balans bieli. Kolorystyka nieco mdła, kadr trochę niezrównoważony, zepsuty klemą, łatwą jednak do wyretuszowania. Zobaczmy, co da się coś wycisnąć ;)

surowy Raw obróbka, postprocessing zdjęcia makro

Zaczęłam od obrócenia w prawo i lekkiego przycięcia, aby motyw wypełnił równomiernie kadr. Uzyskana kompozycja, pozornie pospolita i centralna, zaskoczyła harmonią i elegancją. Odwłok ważki i liście układają się wzdłuż linii dzielących narożniki zdjęcia pod kątem 45°. Taki schemat opisywany jest jako kompozycja diagonalna z czterema mocnymi punktami i „martwym” polem pośrodku:

Schemat kompozycji diagonalnej

Korekta w Lightroomie była delikatna, lecz wystarczyła, aby wzmocnić i dodać wyrazistości kolorom. W naturalny sposób osiągam to obniżając jasność i zwiększając czernie, do tego zwiększyłam dynamikę i nasycenie. Balans bieli pozostał oryginalny, zieleń ociepliłam przesuwając minimalnie w lewo suwak kanału niebieskiego w panelu „kalibracja aparatu”. Ponieważ po tych zmianach kwiat był zbyt oczointensywny rozjaśniłam lekko magentę i fiolet. Większość korekt widoczna na screenie, dla zainteresowanych preset Lightrooma3 do pobrania.

edycja zdjęcia w lightroomie

Lightroom zawiera narzędzie do klonowania, lecz wolę to robić w szopie, a nawet w garażu ;)
Zamalowanie klemy to chwilka, jeszcze usunęłam drażniący mnie szczegół – samotną kropelkę. Potem kolej na podkreślenie światła i głębi. Można do tego użyć lekkiej winiety, lepszy efekt jest z dwiema warstwami wypełnionymi gradientem radialnym w trybach ściemnianie oraz  rozjaśnianie i minimalnym kryciem, najłatwiej i najszybciej robi to darken/lighten z zestawu filtrów Nika. Myk z warstwami daje najszersze pole manewru, bo malując po nich możemy dowolnie dodawać światło lub cień w wybranych miejscach (tu możesz pobrać przykładową warstwę, ustaw tryb ściemnianie lub rozjaśnianie z kryciem parę procent). Do ostrzenia używam akcji ostrzącej tylko krawędzie (do ściągnięcia z CanonBoard), potem zmniejszanie i lekkie doostrzenie Output Sharpener-em Nika.

Celem obróbki było wzmocnienie kolorów oraz podkreślenie motywu i plastyki obrazu przy zachowaniu wrażenia świeżości i naturalności. Koniecznym warunkiem fotografii makro jest bardzo dobre odwzorowanie szczegółów  i naturalna ostrość, co jest możliwe przy wysokiej jakości materiale wyjściowym i lekkiej obróbce. Jakość detalu można ocenić na zdjęciu o szerokości 2000px.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *