Świerszcz polny (Gryllus campestris)

Świerszcz

Unikam chemii w swoim ogrodzie. Jak dotąd nie było potrzeby zwalczania szkodników – nieliczne mszyce były tępione przez biedronki, gdy było ich więcej wystarczyło spłukanie wodą oraz oprysk gnojówką ze skrzypu. Ziemia jest raczej słaba: sucha i piaszczysta więc jakieś nawożenie jest konieczne. Klomby były nawiezione obornikiem na jesień, wiosną lekko spryskałam liście rosnących kwiatów florowitem. Późnym latem gnojówka z pokrzywy i koniec zabiegów. Brak trucizn i bliskość lasu oraz wiejskiej przyrody spowodowały, że sporo drobnych zwierząt żyje w naszym sąsiedztwie. Przylatują motyle, pszczoły z pasieki u teściów mają pokarm na kwiatach dziewanny i ziół, pojawiają się ropuchy, malutkie jaszczurki, a gdy brałam kompost, ze sterty uciekł padalec.

Jest też sporo mniejszych brzydali:  prostoskrzydłych – mnóstwo koników polnych w trawie oraz świerszcze. Dwa samce świerszcza polnego (Gryllus campestris) cykają wieczorami w ogrodzie. Jako zwierzaki zazdrosne o terytorium rozłożyły się po dwóch stronach domu: jeden we frontowym przedogródku, drugi na skarpie wśród bazylii i  macierzanki. Świerszcze to owady ziemne, żyją w norkach, gdzie samce czekają na samice, prowadzące bardziej wędrowny tryb życia. Mimo, że są jaroszami – żywią się roślinami, nie są łagodne jak baranki, samce toczą walki między sobą o terytorium, a złapany świerszcz potrafi boleśnie ugryźć.

Poniższe  zdjęcie samca świerszcza polnego zostało wyróżnione przez administratorów Flicker’a, ostatnie promienie zachodzącego słońca odbijają się na czarnym i błyszczącym pancerzyku chrząszcza,  ujęcie składa się z serii kilkunastu zdjęć wykonanych z przesuniętą głębią ostrości (stack).

świerszcz polny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *