Spacer z Olkiem – pierwsze zdjęcia z Olympus PEN

Złota polska jesień w pełnej krasie. Niedzielny poranek, słońce, wiatr i dynamiczne piękne niebo – idealne warunki do zdjęć w plenerze. I okazja, aby przetestować nowy nabytek, Olympusa PEN e-pl5 z dwoma kitowymi obiektywami: 14-42mm 1:3,5-5,6 IIR oraz tele 40-150mm 1:4-5,6 R. Jak zwykle zdjęcia naszych najbliższych okolic :)

zdjęcia z OLYMPUS PEN

Zdjęcie z Olympusa w proporcji 4:3  przy widoczkach czasem lepiej przyciąć do bardziej „panoramicznego” 3:2

Olympus Pen, jak przystało na bezlusterkowca, to aparacik lekki i niewielki, chociaż z kitowym zoomem „nie do kieszeni”. Wprawdzie ma mały korpus (zwłaszcza w porównaniu do lustrzanek, którymi fotografujemy) ale kupiony w zestawie obiektyw 14-42 wcale nie jest płaski jak naleśnik – wystaje na prawie 10 cm. Teleobiektyw 40-150 jest sporo większy. Kto marzy o kieszonkowcu powinien dokupić „pancake”.
Solidny korpus – metal i dobry plastik, wygodnie leży w rękach, ogólnie wygląda porządnie i estetycznie; obiektywy plastikowe, to chyba już standard w tej klasie sprzętu, jak będą się sprawowały – zobaczymy.

Najważniejsze – zdjęcia: jako pierwszy rzuca się w oczy format olympusowski 4:3 jakże odmienny od standardowego w lustrzankach 3:2. Surowe pliki z obrazem są zapisywane jako ORF.

Rozedrgany bokeh może dawać malarskie efekty albo dekoncentrować…

Przy ustawieniu balansu bieli na auto kolorystyka bywa zafałszowana, nawet w dziennym świetle. Tu, na zdjęciu modrzewiowego kościółka w Korczewie trudno było dobrać właściwą kolorystykę. Trudno wydać werdykt na podstawie paru zdjęć, ale kolory z Canona (słusznie powszechnie zachwalane) wydają się głębsze i bardziej naturalne. Widać to wyraźnie na niebie. Dodatkowo ujawniły się problemy krótkiego kita z dystorsją, ponadto limit dyfrakcyjny dla małej matrycy mikro 4/3 ( jej maksymalną  rozdzielczość wykorzystywana jest już przy F4 ) sprawia, że ciemne, kitowe obiektywy swoje optimum osiągają od ” pełnej dziury „, potem jest tylko gorzej …

Moja subiektywna ocena: przy dążeniu do upraszczania życia niewielki aparat z małą ilością akcesoriów robiący dobre zdjęcia wymusi sprzedaż całej reszty złomu :P :P :P

Oczywiście to opinia Ani, w męskich dłoniach ten Pen wygląda odrobinkę „niepoważnie”, ale do makrofotografii dzięki małym rozmiarom i dużej „GO” to świetny wybór …

Zdjęcia poniżej wywołane z ORF-ów, poddane korekcie kolorów i ekspozycji, ostrzeniu, zmniejszone, niektóre w niewielkim stopniu przycięte; właściwe kolory po powiększeniu – miniatury nie mają osadzonego profilu barwy i fałszywie przedstawiają np. niebieski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *