Sigma 180 f/3,5 EX HSM Macro APO

Obiektyw używam od dwóch lat, ale dopiero w poprzednim sezonie dzięki porannym wyprawom mogłem, przynajmniej w części wykorzystać jego możliwości. Jest to starsza wersja obiektywu, bez powłok DG dedykowanych do lustrzanek cyfrowych. sigma180mmMoim skromnym zdaniem owe dwie literki to czysty chwyt marketingowy. Kontrast przy wykonywaniu zdjęć pod światło przy 180-tce jest co najmniej dobry, w przeciwieństwie do 50-tki macro sigmy, wyposażonej w owe powłoki.

W porannym foceniu czasy naświetlenia wahają się w granicach od 1/20 do 2 sek. (przy Iso 100-200 i f 8-13) stąd solidny statyw to podstawa. Doża grupa posiadaczy owego obiektywu używa statywu manfrotto 55xprob . Posiadam od kilku lat trochę delikatniejszy statyw tj 190xprob. i jak na razie nie narzekam… Duuużym plusem obiektywu jest naprawdę pancerna budowa, dystans roboczy (przy odwzorowaniu 1:1 ok 25 cm od przedniej soczewki , tamron 90 to ok 9-10 cm), układ zamknięty (ogniskowanie odbywa się poprzez ruch soczewek wewnątrz obiektywu, on sam natomiast nie zmienia wymiarów) pierścień statywowy służący za trzecią oś, dzięki czemu do w.w. obiektywu mogłem zastosować starą, dwuosiową głowicę video – http://www.bhphotovideo.com/c/product/553886-REG/Manfrotto_128RC_128RC_QR_Micro_Fluid.html. W związku z długimi czasami używam wężyka spustowego i trybu wstępnego podnoszenia lustra. Z moich obserwacji wynika, że obiektyw najlepiej sprawuje się przy f 8-10 (dobra ostrość przy w miarę dużej głębi ostrości). Przy wyższych wartościach przysłony detaliczność zdjęć spada, odnoszę wrażenie, że używany wcześniej Tamron 90 lepiej sobie radził przy wyższych przysłonach, produkując ostrzejsze obrazki. Do wad obiektywu mogę zaliczyć: wagę (prawie kilogram) wynikającą z pancernej budowy, brak uszczelnień – pomimo zamkniętej budowy (mam już sporo mikropyłków wewnątrz obiektywu), oraz mało odporną na zarysowania farbę.

sigma180mmW przeciwieństwie do portalu optyczne pl. nie stwierdziłem potężnej aberracji i problemów z celnością AF. HSM działa bezgłośnie, niezbyt szybko (w porównaniu z USM canona), potrafi przelecieć cały zakres i wyostrzyć dopiero wracając. W macro wykorzystuję MF, do którego pracy nie mam żadnych zastrzeżeń, pierścień manualnego ustawienia ostrości jest szeroki i pracuje bardzo precyzyjnie.
W pewnych sytuacjach wymieniony jako zaleta duży dystans roboczy może okazać się wadą. Przy fotografowaniu dużych motyli i ważek wynosi on co najmniej 70 cm., utrudniając (przy fotografowaniu w świetle zastanym) dobre doświetlenie modela (niekiedy przydałaby się jeszcze jedna dłuuuga ręka do trzymania dodatkowej blendy :D , w tym przypadku bardzo przydatny jest wymieniony wcześniej wężyk spustowy.

Kilka sampli, skompresowanych do JPEG, niewyostrzanych, bez jakichkolwiek korekt – z pełnymi exifami.
Zdjęcia poddane konwersji z Raw w Lightroomie 3.5.

pełna rozdzielczość :
http://img821.imageshack.us/img821/2504/img97732.jpg
http://img836.imageshack.us/img836/3073/img5131ds.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *