tapicerowany podnóżek i kot

Pikowany podnóżek – już odnowiony

Pierwszy z dwóch podnóżków gotowy do oceny: jak zwykle prezentuje i testuje Kota. Internetowa bestia lubi wygodę i wie, że na fejm w necie trzeba zapracować (zapozować) :)

Neutralna tkanina w ciepłym beżu wymaga ozdobnej formy, więc tym razem zdecydowałam się na pikowanie. Nie chciałam, aby materiał był zmarszczony, więc guziki dociągnęłam niezbyt silnie, za to obicie podczas przybijania do ramy naciągałam bardzo mocno. Na zdjęciu detalu widać zmarszczkę – pierwotne naciągnięcie zostało mocniej naciągnięte i przybite drugim rzędem zszywek. Jest sztywno i dosyć kiełbasiasto ;) niestety siedzisko straciło oryginalny wklęsły kształt. Drugi podnóżek obszyję tym samym materiałem, ale raczej w inny sposób. Być może wybiorę cieńszą i twardszą gąbkę (tu używałam resztek po Chierowskich: gąbki o twardości T35 i grubości 5 cm)  i brzeg wykończę wypustką.

Tapicerowanie takich drobiazgów jest wspaniałe: praca idzie szybko, prosto i można poszaleć z tkaniną: wybrać szalony wzór lub kolor albo pikowanie czy ozdobne odszywanie. Gdy obicie się znudzi lub zniszczy łatwo je wymienić. Idealne dla początkujących lub lubiących zmiany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *