Makowy romans i serduszkowy bokeh

Zabawa fotografią – to lubię :) Okazją do zabawy i źródłem inspiracji był dla mnie, nieistniejący już niestety, konkurs na forum cyberfoto  – Tygodniowe Zadanie Tematyczne. Temat „W moim ogrodzie” i wyzwanie, jak w oryginalny sposób pokazać kwiaty, czyli to, co akurat potrafię sfotografować. Użyłam efektu nazywanego w internecie „bokeh-heart”, czyli serduszkowy bokeh.

Ograniczeniem był regulamin, pozwalający jedynie na podstawową korektę obrazu, w szczególności zakazujący zmian lokalnych.

Jest wiele możliwości tworzenia ciekawych efektów w aparacie – jedną z bardziej charakterystycznych jest fikuśny bokeh. Wcześniej nie bawiłam się w kiczowate bliki, ale czemu nie spróbować? :)
Zacznijmy od teorii: bokeh, czyli sposób w jaki obiektyw oddaje nieostre obszary zdjęcia zależy m.in. od kształtu przysłony. Obiektywy otwarte na maksa mają okrągły otwór przysłony i oddalone punktowe źródła światła są pięknymi kołami. Gdy przysłonę domkniemy, w zależności od liczby i kształtu listków dostajemy pięciokąty, ośmiokąty a nawet gwiazdki. Zaszalejemy na całego (i pójdziemy w megakicz :)) nakładając przysłonę z wyciętym fantazyjnym otworem: serduszkiem, kwiatkiem, misiem, czy co tam kto sobie wymyśli…

W necie jest sporo tutoriali, wystrczy wygooglować np. custom bokeh, ale ja, jak zwykle zrobiłam inaczej ;)
Nie majstrowałam kartonowych nakładek, po prostu nakleiłam na tani filtr UV folię z wyciętym serduszkiem. Wbrew zaleceniom, że powinna być jasna stałka (piszą, że ma być 50mm F/1,8 a nawet F/1,4) wzięłam ciemnego zooma (canonowskiego 70-200 f/4 L) i zamiast lampek choinkowych użyłam rosy.

Dane EXIF:
Data:                           15 czerwca 2010    07:25:22
Ekspozycja:                1/500 s dla f /4,0
Tryb:                           Priorytet przysłony
Ogniskowa:                176 mm
Czułość:                      ISO 200
Flesz:                          Nie użyto
Aparat:                       Canon EOS 40D
Obiektyw:                  EF 70-200mm f/4L USM

Gorący poranek po deszczu, rosa i ostre słońce. Wymarzone warunki aby łapać bliki. Na pobliskim torowisku akurat kwitną maki.  Uwielbiam je fotografować – mają ciekawie powyginane łodygi i fajne pąki, włoski na łodygach i liściach, nietypową, pognieciona fakturę płatków i fantastycznie kontrastujące z zielenią czerwień kwiatów. Owa czerwień, będąca mieszanką ultrafioletu widzialnego przez owady i kolorów widzialnych dla ludzi, jest trudna do oddania przez większość aparatów, często wychodzi jako przepalona, bez szczegółów plama. Mimo to, dla mnie maki są jednymi z bardziej fotogenicznych kwiatów – wychodzą delikatne jako indywidualności, lub imponująco gdy ma się szczęście fotografować całe pole maków. Tam gdzie fotografuję jest dosyć wąsko: po bokach tory i droga, trzeba uważnie kadrować albo skupiać się na detalu. Zatem serduszkowy bokeh jest, maki obecne, jednak trochę nudno. Wśród kwiatów brzęczała pojedyncza pszczoła – fajny element, aby dodać zdjęciu życia i znaczenia. Jednak fotografowanie pszczół w locie (w odróżnieniu np. od bzygów) łatwe nie jest, a z tym całym ustrojstwem nakręconym na obiektyw ostrzenie i kadrowanie stało się kwestią przypadku. Napiszę szczerze: miałam szczęście, udało się :) Zdjęcie z dowolnymi blikami w tle łatwo powtórzyć, ale „latający dodatek” w tych warunkach to raczej unikat.

Obróbka  polegała na kadrowaniu, lekkim rozbieleniu kolorów,  zmniejszeniu kontrastu i delikatnym rozjaśnieniu brzegów. Potem zmniejszanie i wyostrzanie. Zdjęcie dostało ostatecznie tytuł „Za-loty”.

Morał: masz pomysł – po prostu zrealizuj go po swojemu, nie trzymając się sztywno wzorów. Jednak wcześniej przygotuj i obmyśl całą akcję :)

 

P.S. Przysłonę z serduszkiem trzeba odwrócić, inaczej bliki wyjdą „do góry nogami”.
Parę innych zdjęć z tego dnia:

4 komentarzy do Makowy romans i serduszkowy bokeh
  1. Sabina Odpowiedz

    Można zrobić tak samo z filtrem UV w domu np.z lampkami z choinki?

  2. Ania Odpowiedz

    Chonka świetnie nadaje się do takich zabaw. Życzę ciekawych efektów :)

  3. whole body garcinia cambogia reviews Odpowiedz

    pure garcinia cambogia reviews Can I simply just say what
    a comfort to uncover someone who genuinely understands
    what they’re discussing on the web. You certainly understand how
    to bring a problem to light and make it important. A lot more people need to look at this and understand
    this side of the story. I can’t believe you aren’t more popular because you surely have the gift.

    garcinia cambogia reviews before and after

    Look at my site – whole body garcinia cambogia reviews

  4. Arianne Potsander Odpowiedz

    I’d have to check with you here. Which is not something I usually do! I enjoy reading a post that will make people think. Also, thanks for allowing me to comment!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *